środa, 29 maja 2013

Perception

Witam w kolejnym filmowym krótkim poście. Dziś będzie trochę o Percepcji. Ale nie o złożony procesy poznawczym , który prowadzi do odebrania przez człowieka jakichś zjawisk lub procesów, zachodzącym na wskutek działania określonych bodźców na narządy zmysłowe, a o serialu Percepcion  (polska nazwa to "Pułapki Umysłu")nadawany przez stację TNT od 2012 roku. Główny bochater Doktor Daniel Pierce jest doktorem wykładającym na uniwersytecie, chorującym na schizofrenię. Zostaje on zatrudniony przez FBI, aby pomagać rozwiązywać kryminalne zagadki, gdyż jak nikt inny zna zasady działania ludzkiego umysłu. Walczy on ze swoją chorobą poprzez odkrywanie kolejnych tajemnic. Tak spotykamy się nieraz z różnymi ciekawymi zaburzeniami działania umysłu takimi jak prozopagnozja (brak pamięci do twarzy).
Prawie każdy odcinek kończy się jakimś morałem, czy podsumowaniem co sprawia że przyjemnie się go ogląda. Aktualnie jest tylko 1 sezon tego serialu, ale już 25 czerwca 2013 planowane są kolejne edycje.

poniedziałek, 6 maja 2013

Prawda i Poznanie

Prawda. Często o niej mówimy. Wielu detektywów, naukowców i uczonych jej poszukuje. Ale czym tak naprawdę jest? Spróbuję przybliżyć wam różne pojęcia na te pojęcie. które reprezentowali różni filozofowie na przestrzeni wieków.

Słownik języka Polskiego PWN pisze:
prawda I1. «zgodna z rzeczywistością treść słów, interpretacja faktów, przedstawienie czegoś zgodne z realiami»2. «to, co rzeczywiście jest, istnieje lub było»3. «zasada dowiedziona naukowo lub wynikająca z doświadczenia, uważana powszechnie za niepodważalną»

I tutaj mogły by się skończyć nasze rozważania. (choć ostatni punkt może wzbudzać pewne wątpliwości, ale o tym za chwilę). Jest to zgodne z definicją Arystotelesa na prawdę, która mówi:
Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem. Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą.
Co po prostu oznacza że zdanie jest prawdziwe, może zostać za takie uznane gdy faktycznie takie jest. Powoduje on jednak problem w postaci paradoksu kłamcy.

Nieco inne podejście do prawdy ma Św Tomasz z Akwinu która może być interpretowana trojako
  • metafizycznie – verum est id, quod est. (Prawdą jest to, co jest.) Prawdziwe jest to, co istnieje. Prawda jest zamienna z bytem. Każda rzecz, o ile istnieje, jest prawdziwa. Czyli klasyczna definicja prawdy. 
  • teoriopoznawczo – verum est adaequatio intellectus et rei. Prawda zachodzi wówczas, jeżeli to co jest w naszym intelekcie jest zgodne z rzeczywistością. Czyli prawda subiektywna. 
  • logicznie – verum est manifestativum et declarativum esse. Wszystko co wskazuje na prawdę, ukazuje ją, prowadzi do niej. Czyli dzięki logicznemu rozumowaniu możemy uznać coś za prawdę. Jest to tak na prawdę podstawa założeń dedukcji. Gdyby nie to, nie moglibyśmy uznawać tego co logicznie wydedukujemy za prawdę. 
Napisałem tu o pojęciu prawda subiektywna  Użyłem tego pojęcia, by przekazać, że to co wiemy/uznajemy za prawdę, nie musi zawsze takim być. Od dziecka musimy zakładać (czyt. przyjmować "na wiarę") wiele faktów. Gdyby nie to żylibyśmy w ciągłej niepewności co do otaczającego nas świata. Musimy mieć świadomość tego, że nie tylko to co wszyscy powszechnie uznają za prawdę może się czasem okazać fałszem. np.: Kiedyś ludzie powszechnie sądzą, że ziemia jest płaska.Powinniśmy poznawać świat z umysłem otwartym na nowości świadomi tego, że nasze zmysły mogą nas zwodzić.
Ciekawe podejście do tej sprawy prezentuje Heidegger. Odmiennie niż inni filozofowie uważał, że doskonalsze poznanie możemy uzyskać podczas różnych stanów emocjonalnych, a nie jak inni twierdzili, że to stan w którym byliśmy obiektywnie nastawieni do rzeczywistości jest tym najlepszym gdzie możemy najdokładniej dokonać poznania. Nawet Herkules Poirot, Agaty Christie mawiał, że nie powinniśmy lekcewarzyć stanów emocjonalnych, bo mogą równie dobrze zniekształcić naszą rzeczywistość jak i doprowadzić nas do poznania. Uważał, że powinniśmy brać je w naszych rozważaniach jak każdy inny czynnik. 
Ale wracając do Heideggera. Wyróżnił on 3 stany emocjonalne, które mają pozytywny wpływ na poznanie: trwoga, nuda, miłość
  • Trwoga w odróżnieniu od leku nie ma ma ono podstawy czy przedmiotu. Gdy lękamy się czegoś, to możemy spróbować znaleźć źródło naszego lęku. Jeśli takowego nie znajdujemy to jest to trwoga. W trwodze widzimy, czym jest nasze jestestwo, poznajemy że jesteśmy przemijalni, że przedmioty i świat są przemijalne i kruche. W stanie trwogi dzięki temu że widzimy lepiej nietrwałość, kruchość świata i nas samych możemy lepiej dostrzec jaki nasz świat faktycznie jest. 
  • Nuda jako stan neutralności wobec innych przedmiotów. Nie doceniając ich często sztucznej wartości, możemy często przejrzeć przez ich pryzmat co pozwala nam na lepsze poznanie.
  • Miłość w miłości skupiamy bezinteresownie na jednym podmiocie. Jest to kierunkowe poznanie, które choć sprawia, że część otaczającej nas rzeczywistości przestaje istnieć to pozwala nam nie tylko dokładnie poznać obiekt naszej miłości, ale także nas samych.
Heidegger twierdził, że owe trzy stany nie można wywołać w jakikolwiek sposób. Pojawiają się one samoistnie bez naszej wiedzy.

Czuję, że powrócimy jeszcze kiedyś do filozoficznego aspektu tematu poznania, lecz na razie to tyle. I pamiętacie. "Poznacie prawdę, a prawda da wam wolność."

Na koniec zagadka:
Stoisz na rozdrożu z którego prowadzą dwie drogi. Jedna z nich jest bezpieczna druga nie. Na rozdrożu stoi dwóch braci bliźniaków. Jeden z nich zawsze mówi prawdę, drugi kłamie. Nie wiesz która droga jest niebezpieczna, a która nie. Nie wiesz również który z braci jest prawdomówny, a który kłamie. Jakie pytanie zadasz jednemu z braci , żeby dowiedzieć się która droga jest prawdziwa?

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Witam filmowo. Sherlock BBC

Na wstępie ostrzegam że najbliższy akapit będzie tłumaczeniem się z braku wpisów na blogu. W trakcie zeszłorocznych wakacji zarzuciłem pisanie Bloga. Mamy teraz 2013 rok a jednym z moich postanowień noworocznych jest wznowienie pisania w tym roku. Na początek chciałbym wprowadzić kilka nowości. Z początku nie chciałem by pojawiały się tu recenzje dzieł kultury. Ale jeśli pewne filmy czy książki są inspieracja dla kogoś by trafić tutaj to czemu o nim nie pisać. Dlatego od czasu do czasu będę zamieszczał pisał o filmie wartym obejrzenia lub książce wartej przeczytania.

W tym poście wspomnę o Serialu wydanym przez telewizję BBC. A mianowicie o "Sherlock''u (znanym też jako "Sherlock BBC"). Przedstawia on alternatywną wersję Sherlocka Holmesa przenosząc akcje do czasów współczesnych. Sherlock nie pali tam tytoniu, a nosi plastry nikotynowe. Nie pisze listów tylko SMSy. Ale mimo to świetnie pasuje do postaci Sherlocka jaką znamy. Sama scena gdy Sherlock poznaje Dr. Watsona jest filmowym majstersztykiem, ukazującym jak działa Sherlock oraz bardzo wyraźnym mrugnięciem oka w kierunku osób które czytały pierwsze opowiadanie o słynnym detektywie (również polecam). Sam serial czerpie z nich wielką inspiracje. Można to zauważyć już po nazwie pierwszego odcinka który zatytułowany jest "Studium w różu" (pierwsze opowiadanie o Sherloku Holmsie brzmi "Studium w szkarłacie"). Każdy odcinek ma ponad godzinę. I w sumie jest niczym pełnometrażowy film.
Aktualnie jest 6 odcinków tego serialu, ale będą powstawać nowe. Prace nad kręceniem kolejnych odcinków zatrzymano ze względu na Martina Freemana Który oprócz tego że gra Watsona w Sherlocku jest też główna postacią w filmie Hobbit, który niedawno miał swoją premierę. Kręcenie kolejnych części jednak wznowiono i z zniecierpliwieniem oczekuję na kolejne.

Na koniec pytanie do tych którzy śledzą bloga lub dopiero go znaleźli. Co chcecie by pojawiło się w kolejnych postach? Jakie tematy związane z sztuką dedukcji was interesują najbardziej?